Nadchodzące wydarzenie

TYDZIEŃ GODNOŚCI OSÓB ZE STOMIĄ W POLSCE

1- 7 pażdziernika

Premiera 6 października , godz. 18.00

czytaj więcej >

PRZEŁOMOWE TERAPIE – KLUCZ DO POSTĘPU – NADZIEJA NA ŻYCIE

2022-05-06

Czym są przełomowe terapie? Dla naukowców kamieniami milowymi w rozwoju nauki, kluczem do postępu. Dla lekarzy kolejnym doskonalszym narzędziem terapeutycznym, bardziej efektywnym lekiem. A czym są dla pacjentów? Z pewnością nadzieją na dalsze życie w lepszej jakości. Szansą na to, że choroba, taka jak rak, ze śmiertelnej stanie się przewlekłą.

    W XXI wieku wydaje się nam, że chemioterapia, czy używając bardziej fachowej terminologii – onkologia kliniczna, jest starą metodą leczenia nowotworów, a wlewy i tabletki to nic nowego. Tymczasem farmakoterapię w leczeniu raka zaczęto stosować dopiero w drugiej połowie XX wieku, ale szybko stała się najbardziej dynamicznie rozwijającą metodą leczenia nowotworów, niosącą największą nadzieję.

 

KLASYCZNA CHEMIOTERAPIA

  Dziś trudno jest uwierzyć, że w tamtych czasach chemioterapia – obecnie uważana za prostą metodę leczenia – była właśnie taką przełomową terapią. Paradoksalne wydaje się też to, że początek jej dał – iperyt, gaz bojowy wyprodukowany podczas pierwszej wojny światowej w celu niszczenia ludzkiego życia. Na jego bazie powstały pierwsze cytostatyki. Niektóre z nich są stosowane do dzisiaj. Pionierską chemioterapię przeprowadzono u chorych na chłoniaka Hodgkina, którzy w tym czasie umierali masowo, podobnie jak inni pacjenci z nowotworami układu krwiotwórczego, w których leczeniu nie znajdowała zastosowania ani chirurgia, ani radioterapia.

   Dla tej grupy chorych pojawienie się chemioterapii i jej rozwój, było długo oczekiwanym ratunkiem, nawet jeśli był on w postaci „czerwonej chemii”, szczególnie nielubianej przez pacjentów ze względu na przykre działania niepożądane, takie jak wypadanie włosów, wymioty czy biegunki.

 

LECZENIE CELOWANE

    Leki stosowane u pacjentów z nowotworami układu krwiotwórczego, dały też początek dynamicznemu rozwojowi w nowym obszarze medycyny – hematoonkologii. Szybko znalazły też zastosowanie w terapii pacjentów z guzami litymi. Jednak to właśnie kolejne odkrycia, kolejne terapie hematoonkologiczne stały się i są nadal awangardą postępu w onkologii klinicznej.

    Takim właśnie kamieniem milowym był imatynib – pierwszy lek celowany, którego powstanie było ściśle związane z poszerzeniem wiedzy na temat istoty nowotworu, procesu nowotworzenia. W roku 1960 odkryto, że w komórkach chorych na przewlekłą białaczkę szpikową znajduje się zmieniony chromosom. Te zmiany w komórkach nazwano mutacjami.

    Rak przestał być definiowany jako guz niewiadomego pochodzenia, a stał się tworem mutacji pojedynczych komórek namnażających się w sposób niekontrolowany, które w dalszym etapie choroby mogły dawać przerzuty w całym organizmie i przyczyniać się do śmierci chorego.

     Powstał problem – jak zahamować proces zmian, powstawania mutacji w komórkach, tym bardziej, że okazało się, iż za powstawanie konkretnych rodzajów, typów nowotworów odpowiadają konkretne mutacje. Należało więc odkryć zmianę i znaleźć odpowiedni lek celowany, który ją zatrzyma. Taką pierwszą parą były: białko bcr/abl będące enzymem – tzw. kinazą tyrozynową, odpowiedzialną za powstawanie przewlekłej białaczki szpikowej, i skutecznie go blokujący lek – inhibitor kinazy tyrozynowej imaptynib. Obecnie jest on dostępny w postaci tanich, ogólnie dostępnych leków generycznych ratujących życie chorych na ten rodzaj nowotworu krwi. Wkrótce podobnych „par” – mutacja i lek – znaleziono więcej np. w czerniaku, za którego powstanie aż u 50% chorych odpowiada mutacja BRAF, czy w niedrobnokomórkowym raku płuca, gdzie dla chorych z mutacjami EGRF, ALK, ROS-1 mamy też skuteczne leki celowane.

    To leczenie zaczęto nazywać też personalizowanym, a o terapiach celowanych mówiono, że są, jak drogie kreacje szyte na miarę. Dla pacjentów ogromną korzyścią terapii celowanych był też całkowicie odmienny od tradycyjnej chemioterapii mechanizm ich działania. Chemia bowiem niszczyła nie tylko guz, ale i cały organizm chorego. Natomiast terapie celowane ograniczają się do samego nowotworu. Wydłużyła się też znacznie długość i zmieniła jakość życia pacjenta, który mógł z chorobą nowotworową żyć, pracować, cieszyć się z  życia rodzinnego i realizować plany. Rak z choroby śmiertelnej stał się chorobą przewlekłą i to był kolejny przełom. Pacjenci przestali walczyć z rakiem, ale zaczęli go leczyć i żyć z nim.

 

PRZECIWCIAŁA MONOKLONALNE – LEKI BIOLOGICZNE

   Jednak pozostała i pozostaje ogromna grupa pacjentów, którzy nie mają – a raczej nie odkryto jeszcze dla ich nowotworu mutacji w genach – lub mutacja jest znana, ale nie ma leku zdolnego ją pokonać.

    Cóż proponuje tej grupie chorych nauka? Dla części pacjentów niezwykle skuteczne są przeciwciała monoklonalne, takie jak rytuksymab stosowany u chorych na chłoniaki czy popularna herceptyna, zwana przez pacjentki z HER+ rakiem piersi „herpcią”, która odmienił los wielu chorych. Ciała monoklonalne to leki biologiczne, wytwarzane za pomocą technologii wykorzystującej mysie komórki, stąd mogą zawierać fragmenty mysiego białka nawet w 50%. Są to cząsteczki wiążące się w określony sposób z danym białkiem i prowadzące albo do jego zniszczenia, albo do reakcji układu immunologicznego na tę strukturę. Obecnie również leki biologiczne mają swoje tańsze odpowiedniki w  postaci leków biopodobnych, zwanych również biorównoważnymi.

 

IMMUNOTERAPIA

    Mimo tak wielu leków onkologicznych, nadal zadajemy sobie pytanie, czy jest możliwy lek, technologia, która miałaby charakter uniwersalny, byłaby swoistym panaceum na różne rodzaje nowotworów. Wydaje się, że w dużej mierze taki charakter mają leki immunoterapeutyczne, które wykazują sprawdzoną już efektywność w wielu różnych wskazaniach, a ich zastosowanie nie jest związane z określoną mutacją. Ich zadaniem jest odbudowanie odporności organizmu chorego tak, aby mógłby on podjąć walkę z nowotworem. Służą temu limfocyty T, czyli komórki zdolne zabijać inne komórki, w tym komórki nowotworowe. Jednak czasami i one są zbyt słabe, by pokonać raka, dlatego za pomocą rozmaitych technologii wzmacnia się siłę ich działania. Za takie odkrycie przyznano nagrodę Nobla w dziedzinie biologii.

 

CAR-T – ŻYWY LEK

  A co przed nami? Do onkologii wkracza inżynieria genetyczna, której metody pozwalają  na modyfikację limfocytów T z krwi pobranej od pacjenta, tak aby po ich przeszczepieniu  skuteczniej niszczyły  komórki nowotworowe chorego. CAR-T jest więc rodzajem „żywego leku”, który sprawdził się już w przypadku ostrej białaczki limfoblastycznej u dzieci, a u dorosłych w leczeniu nawrotowym w chłoniaku rozlanym z dużych komórek B, a także w szpiczaku mnogim. Skuteczność tej metody jest badana w nowotworach litych, m.in. glejaku.

 

TERAPIE SKOJARZONE – NIEKOŃCZĄCE SIĘ SEKWENCJE I PERSPEKTYWY

     Nadzieją dla pacjentów onkologicznych są nie tylko przełomowe terapie, ale sposób ich stosowania. Kojarzenie ze sobą różnych rodzajów leków, np. tych najnowszych z tradycyjną chemioterapią, leków celowanych z immunoterapią, czy podwójnej immunoterapii daje efekt synergii – wartości dodanej.

      Za przełom w leczeniu nowotworów uznaje się też terapie tzw. terapie czasowe, które po określonym czasie stosowania, po stwierdzeniu głębokiej odpowiedzi molekularnej, umożliwiają odstawienie leczenia. Dla pacjenta oznacza to możliwość powrotu do normalnego życia, a dla sytemu oszczędność i możliwość planowania budżetu na leki

     W dodatku nowoczesne terapie, często w postaci tabletek czy podskórnych iniekcji, a także mające mniej działań niepożądanych, pozwalają większości pacjentów na leczenie w trybie ambulatoryjnym. To wszystko sprawia, że przed pacjentem onkologicznym otwierają się kolejne drzwi, kolejna perspektywa na dalsze życie w dobrej jakości, na pełnienie ról rodzinnych i społecznych, na pracę. Jest to nie tylko korzyścią dla pacjenta i jego rodziny, ale przekłada się też na zmniejszenie kosztów pośrednich leczenia, i jak potwierdzają analizy ekonomiczne jest inwestycją, a nie kosztem dla państwa.

    Jaki może być efekt stosowania innowacyjnego leczenia? Mówią o tym wyniki przeprowadzonego w Niemczech badania klinicznego wśród pacjentów z przewlekłą białaczką szpikową i ich rówieśników, które  pokazały, że chorzy na ten typ nowotworu regularnie kontrolujący swój stan zdrowia żyją dłużej niż ich równolatkowie  bez historii choroby nowotworowej.

 

 

« powrót

2022 Oli-onko

Polityka prywatności »

Projekt i wykonanie: Net Partners