Nadchodzące wydarzenie

TYDZIEŃ GODNOŚCI OSÓB ZE STOMIĄ W POLSCE

1- 7 pażdziernika

Premiera 6 października , godz. 18.00

czytaj więcej >

PRAWA, ALE I OBOWIĄZKI

2022-05-04

Podczas prac nad nowelizacją Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta zmiany w ustawie były konsultowane przez Rzecznika Praw Pacjenta z przedstawicielami organizacji pacjentów. Ustawa poszerzyła zakres praw pacjenta, ale i nałożyła na pacjentów określone obowiązki.

Im więcej praw, tym więcej obowiązków.

Autor nieznany

 

Pojawienie się w ustawie nowego rozdziału – Obowiązki pacjenta, było przedmiotem najdłuższych rozważań, dotyczących zarówno konkretnych postulatów, jak i konsekwencji wynikających z ich wprowadzenia. Co ważne, zmian w ustawie nakładającej na pacjentów także obowiązki, domagał się nie tylko Rzecznik, ale i reprezentanci pacjentów. Potrzebę wypełniania przez chorych określonych obowiązków zauważają nie tylko liderzy organizacji pacjentów i osoby od wielu lat działające na rzecz polepszenia opieki zdrowotnej w Polsce, ale i szerokie rzesze pacjentów.

   W placówkach zdrowia, w poczekalniach, w szpitalnych salach coraz częściej toczą się rozmowy o nieposzanowaniu praw pacjenta przez innych chorych, o marnotrawieniu publicznych pieniędzy w wyniku nierespektowania przepisów. Tworzące się z trudem społeczeństwo obywatelskie, także w sferze zdrowia, widzi nie tylko potrzebę wprowadzania praw, ale i przestrzegania obowiązków na rzecz dobra innych, bo jak powiedział Napoleon Bonaparte Tam, gdzie nie ma wolności, nie ma ani praw, ani obowiązków.

 

JESTEM CHORY

    Tymi słowami, niejednokrotnie usprawiedliwiają swoje postępowanie pacjenci. Przyjmujemy to ze zrozumieniem i współczuciem, jeśli jesteśmy w gronie ludzi zdrowych. Czujemy się w moralnym obowiązku pomóc takiej osobie, ustąpić jej miejsca, przepuścić w kolejce, zwłaszcza że czasami gołym okiem widać, iż mamy do czynienia z osobą w złym stanie zdrowia. Ale już w poczekalni szpitala onkologicznego, wypełnionej po brzegi pacjentami trudno oczekiwać, że stwierdzenie Jestem chory otworzy komuś drzwi do lekarskiego gabinetu bez kolejki. Może, co najwyżej wywołać u innych chorych irytację lub  śmiech.

     Na  warsztatach dla pacjentów onkologicznych z taką właśnie reakcją spotkała się pacjentka, która domagała się specjalnego traktowania, bo przecież Ona jest chora. Pozostali uczestnicy spotkania, równie chorzy pacjenci, byli zadowoleni i wdzięczni za zorganizowanie warsztatów, za trud włożony w ich przygotowanie. W doatku pacjentka ta miała przyjechać na warsztaty w gronie aż dwóch wspierających ją osób, z czego jedna nie zjawiła się, nie powiadamiając o tym organizatorów. Co tam, przecież warsztaty są bezpłatne.

 

BEZPŁATNE?!

      Bezpłatne, to nie znaczy bezkosztowe. Ktoś za nie musi zapłacić, ponieść koszty nieobecności osoby, która zadeklarowała swój przyjazd. I nie chodzi tylko o to, że organizator straci 300 zł, ale o to, że z warsztatów mógłby skorzystać ktoś inny. Takie postępowanie – przepraszam za uogólnienie – zwłaszcza wśród osób starszych, to spadek po minionym systemie, który przyzwyczaił obywateli do tego, że mają prawo „bezpłatnie” korzystać z „państwowych” usług.

       Kilka lat temu Ministerstwo Zdrowia wystąpiło z projektem świadczenia odpłatnych usług medycznych w publicznych placówkach zdrowia. Organizacje pacjentów wypowiedziały się pozytywnie o tym rozwiązaniu, pod warunkiem, że przedstawione zostaną przejrzyste warunki jego funkcjonowania i nie będzie to miało wpływu na kolejki oczekujących w danym szpitalu. Opozycja podniosła straszne larum, że to spowoduje nierówność społeczną w dostępie do zdrowia. Tym czasem nasi sąsiedzi Czesi od kilku dobrych lat wprowadzili niewielkie dopłaty do wizyt lekarskich i pozbyli się kolejek. A u nas nadal dla wielu osób czas się nie liczy, publiczny pieniądz się nie liczy. Zapisują się do kilku lekarzy tej samej specjalności jednocześnie, a idą do jednego - lub do żadnego -  i nie odwołują wizyty  - Przecież lekarz i tak przyjmuje do określonej godziny, a to, że przyjąłby w tym czasie innych pacjentów, nie ma znaczenia.

      Nie dziwi więc, że w projekcie ustawy zapisano obowiązek powiadamiania świadczeniodawców o braku możliwości stawienia się w ustalonym terminie lub o rezygnacji ze świadczenia. Co prawda nie ma nic na temat konsekwencji, jakie ma ponosić pacjent, który nie dopełni tego obowiązku, ale miejmy nadzieję, że taka osoba przynajmniej zastanowi się, co robi nie informując o odwołaniu wizyty. To przykład zmian w ustawie o Prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, które dotyczą właśnie obowiązków, o których jako pacjenci nie powinniśmy zapominać.

         Na koniec cenne spostrzeżenie wybitnego filozofa Tadeusza Kotarbińskiego, współtwórcy prakseologii, czyli nauki sprawnego działania – Bywają specjaliści od pilnowania własnych praw i cudzych obowiązków.

      Bądźmy specjalistami nie tylko od praw, ale i od obowiązków pacjenta, poznajmy je i wprowadzajmy do codziennego działania, a wtedy możemy oczekiwać, że coś się zmieni na lepsze w systemie opieki zdrowotnej, także dzięki nam.

 

« powrót

2022 Oli-onko

Polityka prywatności »

Projekt i wykonanie: Net Partners